Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Rozdział 6

Rozdział 6

     Hermiona siedziała na łóżku i czytała jakąś powieść romantyczną. Nie tyle czytała co przeglądała ponieważ myślami była gdzie indziej.  
   Minęły trzy dni od feralnego incydentu z Ginny w roli głównej. Od tamtego czasu Ruda unikała Hermiony. W sumie, Gryfonce było to na rękę. Nie chciała rozmawiać ze swoją przyjaciółką. Mimo wszystko było kilka osób z którymi musiała porozmawiać. Po pierwsze - podziękować Malfoyowi, po drugie - wyjaśnić całą sytuację z Harrym i Ronem. "To będzie długi dzień" - pomyślała i odłożyła romansidło na szafkę nocną. Podeszła do szafy i postanowiła się przebrać - po zajęciach nie usiała nosić szaty - w coś wygodniejszego. Wybrała luźną czarną koszulkę a ramiączkach, białe spodnie rurki i czarne trampki. Szybko się przebrała i spojrzała w lustro. Związała włosy w wysoki kucyk, poprawiła makijaż,  włożyła różdżkę do tylnej kieszeni spodni i wyszła z sypialni. Malfoy siedział na kanapie i robił to co zwykle - popijał ognistą.

- Malfoy, musimy porozmawiać. - powiedziała. 

* * * 

    Młody arystokrata siedział w salonie i pił swój ulubiony wysokoprocentowy napój, gdy nagle usłyszał dźwięk otwieranych drzwi. Momentalnie spojrzał w tamtą stronę. W drzwiach stała Hermiona. W pierwszej chwili Draco jej nie poznał. Była ubrana bardzo dziewczęco - zupełnie jak nie ona. Zwykle nosiła luźne dresy i stare powyciągane podkoszulki, a w czasie lekcji - szatę lub mundurek. 

- Malfoy, musimy porozmawiać. - powiedziała i tym samym wyrwała go z zamyślenia. Draco skinął głową na znak aby kontynuowała. - Jaa.. Dziękuję.

Nie no, totalnie go zatkało. ONA - ta dumna Gryfonka - dziękowała JEMU?! Spojrzał na nią zaskoczony.

- No wiesz, za to że pomogłeś mi załatwić tę sprawę z Ginny. - ciągnęła. - Bo ja...

- Nie ma za co Greanger. - powiedział i uśmiechnął się delikatnie, a ona odwzajemniła ten gest. Co się z nimi ostatnio działo?! cały czas się do siebie uśmiechali. - Ale musimy to skończyć. Powinniśmy nadal być wrogami.

    Uśmiech momentalnie zszedł z jej twarzy, co nie uszło uwadze Ślizgona. Wiedział że to ich "Zawieszenie broni" jej odpowiadało. Jemu w sumie też, ale musiał to zrobić. Spojrzał w jej wypełnione smutkiem oczy.

- Naprawdę tego chcesz? - spytała a głos jej zadrżał. Draco powoli pokiwał głową. Przełknęła łzy. Cała radosna atmosfera pękła jak bańka mydlana. "Trzeba było najpierw iść porozmawiać z Ronem" pomyślała. Minęła chłopaka i podeszła do drzwi wyjściowych. Zatrzymał ją głos Ślizgona:

- Greanger. - powiedział. Nie odwróciła się. - Tak będzie lepiej.

Pchnęła drzwi i wyszła przez dziurę za obrazem. I choć miała ochotę wybuchnąć płaczem, skierowała się prosto do wieży Gryffindoru w nadziei, że znajdzie tam Rona.

* * *

     Siedział w pokoju wspólnym Gryffindoru i rozmawiał z Harrym, gdy nagle ujrzał wchodzącą przez dziurę za obrazem, Hermionę. Chwilę potem dziewczyna stanęła obok fotela w którym siedział.

- Czego tu? - warknął.

- Ron, porozmawiajmy. - powiedziała. - Musisz wiedzieć, ze to nie ja...

- Jasne oczywiście, to nie ty napisałaś ten list. Uważaj bo ci uwierzę. - powiedział i wstał z fotela. Był od niej o głowę wyższy. - Wynoś się stąd, bo to nie miejsce dla takich co zadają się z Malfoyem szlamo! - warknął. Hermiona szczerze go w tej chwili nienawidziła, jak mógł?! Podeszła do niego i wymierzyła mu siarczysty policzek. 

- Dlaczego mi nie wierzysz?! - krzyknęła. - Dlaczego?

- Bo nie jesteś tego warta! - powiedział przez zaciśnięte zęby, a Gryfonka zamachnęła się po raz drugi. Nie zdążyła go uderzyć bo złapał ją za nadgarstek i popchnął na ziemię. Zbliżał się do niej a dziewczyna po raz pierwszy naprawdę się go wystraszyła. Nagle Ron zesztywniał i runął na ziemię jak długi. Harry stał za nim i celował w niego różdżką. Spojrzał na Hermionę i bezgłośnie powiedział "Uciekaj". Gryfonka skinęła głową, zerwała się na równe nogi i szybko wybiegła z pokoju wspólnego Gryffindoru. Pobiegła prosto do swojego dormitorium. W biegu ocierała łzy które lały się z jej oczu strumieniami. Po wejściu do salonu zatrzasnęła drzwi i mijając zaskoczonego Ślizgona pobiegła prosto do swojej sypialni.

* * *

    Draco jeszcze przez chwilę wpatrywał się w drzwi za którymi zniknęła dziewczyna. Co jej się stało? Miał ochotę pójść za nią, przytulić ją i pocieszyć, ale nie zrobił tego. Zrobił by z siebie idiotę. Nie więcej jak godzinę temu powiedział jej że znów są wrogami. Wrogowie się sobą nie przejmują... Ale skoro tak to czy oni naprawdę dalej byli wrogami? - Z zamyślenia wyrwał go odgłos walenia do drzwi. Podszedł do obrazu i delikatnie go uchylił. Do salonu wpadł wściekły Weasley. Aha, no tak. Teraz Draco już wiedział co się stało Hermionie.

- A ty gdzie? Nie przypominam sobie żebym cie tu zapraszał. - powiedział Malfoy. Ron spojrzał na niego z nienawiścią.

- Do Hermiony. - warknął Ron.

- No to chyba wiem, tak? Po co? 

- Gówno cie to obchodzi. - warknął i ruszył w kierunku sypialni dziewczyny. Draco zagrodził mu drogę. - Spadaj!

Chłopak ani drgnął.

- A właśnie że mnie obchodzi. - powiedział Draco spokojnie, nie dając się sprowokować. Ron spojrzał na niego i pokiwał głową.

- Już wszystko rozumiem. Jesteście razem tak? - wycedził rudy przez zaciśnięte zęby.

- Co? - spytał Draco i wybuchnął śmiechem. - Ja i Greanger? Dobre! Haha! Dawno się tak nie uśmiałem! Ona nic dla mnie nie znaczy!

Zrezygnowany Gryfon wyszedł trzaskając za sobą drzwiami, a Draco śmiał się jeszcze przez chwile. Odwrócił się by wejść do swojej sypialni jednak nie było mu to dane. Przed nim stała zapłakana Hermiona. Patrzyła na niego ze smutkiem, uśmiech od razu zszedł mu z twarzy. "Ups" pomyślał "Chyba to słyszała".

- Greanger ja.. - zaczął ale uciszyła ruchem go ręki. Cofnęła się i weszła do swojej sypialni nie dając mu dojść do słowa.

- Co ja narobiłem...  -  walnął się ręką w czoło

* * *

   Hermiona siedziała na łóżku i płakała. Czuła jakby jej serce rozsypało się na milion kawałków. A dlaczego? - przez tego głupiego arystokratycznego dupka. Do tej pory sama nie wiedziała co do niego czuje, a teraz bardzo chciała go nienawidzić. Chciała ale nie mogła. Mimo tego wszystkiego co powiedział chciała mu wybaczyć. Miał racje - nadal powinni się nienawidzić. Ale po tym co ostatnio razem przeszli nie mogła tak po prostu zapomnieć. O tym jak uciekała przed nim po błoniach, o tym jak prawie się pocałowali, o tym jak jej pomagał, ale i o tym co przed chwilą powiedział.
  Powoli zeszła z łóżka, wyrzuciła chusteczki do kosza na śmieci i podeszła do drzwi. Złapała za klamkę ale w ostatniej chwili się rozmyśliła. To on powinien zrobić pierwszy krok. Stała tak dalej trzymając rękę na klamce, nie potrafiła się ruszyć. Czuła że gdyby teraz odpuściła już nigdy by tego nie naprawiła. Tak więc wiedziona intuicją została tam gdzie stała.

* * *

   Od półgodziny chodził po salonie zupełnie bez celu. Kopał meble i walił głową w ścianę. Pierwszy raz na prawdę mu na kimś zależało a on to popsuł. Jeśli pomyśleć logicznie to gdyby był jej obojętny to aż tak by się tym nie przejęła, może by się odgryzła, a może po prostu wzruszyłaby ramionami i wróciła do swojej sypialni. Musiał to naprawić, tylko że jeszcze nie wiedział jak. Postanowił iść na żywioł jak to miał w zwyczaju. Podszedł do drzwi prowadzących do pokoju dziewczyny i położył rękę na klamce.

W tej samej chwili pociągnęli za klamkę.

 Draco przyjrzał się Hermionie, oczy miała opuchnięte i była bardzo blada. Zapragnął ją przytulić, tak po prostu - bez powodu. Chciał być blisko niej. Ale najpierw musiał naprawić to co zepsuł. 

- Greanger przepraszam. Jestem idiotą. Nie myślę tak naprawdę. Ja po prostu... Nie wiem co we mnie wstąpiło. Przykro mi. Tak strasznie mi przykro. Wybacz mi. Proszę. - powiedział, Miona spuściła głowę i uśmiechnęła się delikatnie. - Z czego się śmiejesz? Ja ci się tu zwierzam a ty...

- Zastanawiam się czy przypadkiem mi się to nie śni. Czy sobie tego nie wymyśliłam. - odparła wchodząc mu w słowo. On również delikatnie się uśmiechnął.

- To jak wybaczysz mi? - spytał patrząc jej w oczy.

- A mam wybór? - odpowiedziała pytaniem na pytanie. Draco pokręcił głową.

- Nie.

   Pogłaskał dłonią jej policzek i złożył na jej ustach delikatny pocałunek. Kiedy się odsunął Hermiona spojrzała na niego zdezorientowana, czekając na wyjaśnienia. Uśmiechnął się zawadiacko.

- Dobranoc Greanger. - powiedział i zniknął za drzwiami łazienki, tak po prostu... jakby nic się nie stało.

* * *

*  Jestem zadowolona z tego rozdziału a zwłaszcza z zakończenia :D ...  Ojej tak długo czekałam na ten moment i myślę że wy też, co prawda nie będą jeszcze parą no ale... Cieszę się juk głupia do sera! Zanim całkiem mi odbiję pragnę was poinformować że specjalnie dla was założyłam konto Google, link podam pod tą notką. Mam nadzieję że rozdział wam się spodobał. Już wkrótce kolejny ;) _Slytherin-Princess_

 

* Link do mojego konta Google : https://plus.google.com/u/0/107185938122244615838/about


Głosuj (1)

DramioneLoveandHate 18:19:50 27/12/2013 [Powrót] Komentuj



A to się zdziwiłam, nadal jestem w szoku, ehm? Kiedy new?
kini-san 12:33:12 6/01/2014
zalogowany | http://survival-game-crossover.wjo.pl/ IP: zalogowany

Trafiłam tutaj przez przypadek, ale szczerze nie żałuję :) Będę wpadać ;)
Garr 21:56:44 4/01/2014
zalogowany | http://mlot-na-czarownice.blog4u.pl/ IP: zalogowany